WIBRATORY

Wibratory. Czy ktokolwiek z was wie skąd się wzięły i kto je wynalazł?

Na pewno kobieta, która nie miała lub nie lubiła mężczyzn… Otóż nie. To właśnie mężczyzna wymyślił i zaprojektował ręczne urządzenie, zasilane bateryjne właśnie dla kobiet.  Był nim Joseph Mortimer Granville, lekarz, pisarz i wynalazca, który opatentował swoją „maszynę” pod koniec lat 80. XIX wieku. Z tym, że jego zamysłem nie było dogadzanie a leczenie kobiecych histerii. Ból głowy, nerwowość, bezsenność, utrata apetytu czy wręcz skłonność do powodowania kłopotów. Takie oto przypadłości lekarze zachodu leczyli masażem łechtaczki na tyle intensywnym, by kobieta osiągnęła orgazm. Wtedy wszystkie dolegliwości mijały. To właśnie TE zabiegi Mortimer chciał zmechanizować i ulżyć w tej ciężkiej pracy kolegom lekarzom. Narodził się pierwszy gadżet erotyczny, Wibrator!

Cóż za wspaniały pomysł!!

Czy orgazm nie jest najlepszym lekarstwem na „kobiecą histerię” ? Jest!

I chwała Mortimeriemu! Chwała kobiecym histeriom! Dziś dzięki temu mamy pod ręką tyle wspaniałych rodzajów wibratorów. Poczynając od tych klasycznych, wzorowanych na męskim członku, przez te zakrzywione lub fałdowane, czyli „męski członek ekstra” , te malutkie, ogromne, podwójne, zdobione aż po te, które zaskakują nawet doświadczonych klientów.

Czerwony pokój posiada w sprzedaży masę różnorodnych wibratorów, zachęcamy do zapoznania się z ofertą i dopasowania tego odpowiedniego dla Siebie… Albo dwóch, może trzech… Ach, jest ich tak dużo a przecież można mieć je wszystkie. Malutki Bullet zawsze pod ręką. Jeden z tych DLA PAR, by zabawić się razem z partnerem. Fałdowany, gdy chcesz poczuć bardziej. Muzyczny, gdy kochasz muzykę-przecież możesz się kochać razem z nią! Zakrzywione, by szybciej i bardziej stymulować swój punkt G. Palcowy, fantastyczny do gry wstępnej. Stymulatory łechtaczki, jak wiadomo, niezastąpiony na kobiecą histerię. Aż w końcu te specjalne, które intrygują, podniecają i kuszą swoją innością.

Wyświetlanie 1–16 z 493 wyników

Wyświetlanie 1–16 z 493 wyników